W artykule umieszczone zostały 4 filmy (3 z nich na końcu artykułu)

Już ponad rok temu w internecie opublikowany został filmik, na którym z przyczepioną do kasku kamerą pewien narciarz staje się ofiarą śnieżnej lawiny. Przez 4 minuty i 28 sekund filmu w kamerze widać jedynie niebieskawy odcień śniegu, przez który z trudem dochodzą promienie słońca, słychać za to co dzieje się z ofiarą żywiołu. Sekundy upływają boleśnie wolno. Między cichym popłakiwaniem słychać nieregularny oddech, który staje się coraz szybszy, aby chwilę później wyraźnie zwolnić, jakby ofiara lawiny zaczęła pogrążać się w agonii. Szczęśliwie, chwilę później kamerę zalał jasny blask słońca, w kadrze pojawiają się twarze ratowników.

Avalanche Skier POV Helmet Cam Burial & Rescue in Haines, Alaska from Chappy on Vimeo.

Realne niebezpieczeństwo
Szusowanie na nartach po dzikich, górskich stokach zawsze stwarza poważne zagrożenie lawinowe. W samych Stanach Zjednoczonych w sezonie 2009-2010 po zejściu lawin na stokach zginęło 35 osób. Jest to najwięcej ofiar śmiertelnych w tym kraju od roku 1950. Również w Polsce od czasu do czasu możemy przeczytać lub usłyszeć o nowych ofiarach zimowego żywiołu.

“Jazda na nartach poza trasami zawsze jest niebezpieczna. ” – mówi Brian Lazar, dyrektor Colorado Avalanche Information Center – „Zagrożenie lawinowe zmienia się z dnia na dzień, z roku na rok, ale zawsze istnieje.

Odpowiedzialny miłośnik zimowego szaleństwa powinien zadbać o swoją edukację dotyczącą zagrożeń na górskich zboczach i sposobów radzenia sobie z nimi. Taka wiedza może pomóc nie tylko jej posiadaczowi, lecz także innym, którzy znajdą się w ekstremalnej sytuacji. Można na przykład wziąć udział w szkoleniach, które są organizowane przez szkoły górskie (także TOPR i GOPR).

Edukować można się również w internecie. Tej zimy Fundacja Annenberg opublikowała serię filmików, które mają na celu uświadamiać miłośników backcountry i pokazywać czyhające zagrożenia. Te trzy filmiki (niestety w j. angielskim) pokazują z bliska pracę górskiej drużyny ratowniczej, prezentują wskazówki dotyczące bezpieczeństwa dla pojazdów śnieżnych oraz wyjaśniają jak badane jest zagrożenie lawinowe.

“Nauczyłem się, że znalezienie się pod śniegiem po zejściu lawiny to jedno z najdłużej trwających w oczach ofiary i najbardziej przerażających doświadczeń, jakie można przeżyć.” – relacjonuje Charlie Annenberg, który w celu pokazowym poddał się zasypaniu śniegiem, co można zobaczyć na jednym z filmików – „Spodziewałem się, że będę pod śniegiem jakieś 15-20 minut, jednak byłem przekonany, że spędziłem tam około 55 minut. Kiedy mnie odkopano drżałem, odczuwałem skutki lekkiej hipotermii. Gdyby to mnie spotkało podczas zejścia prawdziwej lawiny prawdopodobnie bym już nie żył.”

Annenberg chciał, żeby filmik wyglądał realistycznie, więc poświęcił się na jego potrzeby. Na filmie widać, że kluczową rolę w poszukiwaniach odegrały dwa psy zespołu K-9. Reżyser bardzo chciał pokazać ich pracę w służbie ludzkiemu życiu, za którą przecież nie dostają wynagrodzenia.

“Jesteś zasypany żywcem, jakby zamknięty w trumnie, a otaczający śnieg jest jak beton. Jeżeli ktoś planuje zjazdy na nartach w górach poza trasami, musi poważnie wziąć pod uwagę aktualnie panujące warunki i poziom zagrożenia lawinowego.” – podsumowuje Brian Lazar.

Bądź gotów
Jak twierdzą górscy eksperci, kluczem do przygotowania się na szaleństwo na dzikich zboczach gór jest świadomość otoczenia, w którym się znajdujemy oraz dopasowanie swoich umiejętności i wytrenowania do tego, co chcemy osiągnąć.

“Wybierając się w góry miłośnicy backcountry powinni zabrać ze sobą składaną sondę, jakieś źródło światła (latarka) oraz łopatę” – ostrzega Lazar – „powinni również sprawdzić najświeższe komunikaty lawinowe”.

Więcej informacji uzyskać można na stronach TOPR i GOPR oraz w biurach lokalnych tych instytucji.

Filmiki pochodzą ze strony Explore.org

Jak działa centrum zarządzania lawinowego? (j. angielski)
Ratowanie ofiary lawiny śnieżnej (j. angielski)
Pojazdy śnieżne w wydaniu backcountry (j. angielski)