Nowoczesna technologia, która niewątpliwie zamieszała w rynku sportów zimowych. Początkowo zastosowana w Snowboardach, następnie w ekstremalnych nartach z grupy Freestyle, wybija się w kolekcjach zjazdowych coraz częściej. Czy jest to przewrót równy wprowadzeniu nart carvingowych? Niewątpliwie, dowiemy się o tym już wkrótce.

Shane McConkey – sławny narciarz ekstremalny, zamontował sobie stalową linkę pomiędzy przodem narty, a wiązaniem, która podnosiła dziób narty do góry. Powodowało to, że nie musiał tak mocno trzymać sylwetki z tyłu nart, bo przody nie nurkowały w puchu, więc było mu łatwiej zainicjować kolejny skręt. Ten system w postaci rockera jako pierwsza zastosowała firma K2 nie tylko w nartach freestylowych, ale także w nartach grupy AllMountain, w tym również w nartach kobiecych.

Cała zabawa z rockerem polega na wygięciu końców nart w górę na znacznie dłuższym odcinku niż w nartach tradycyjnych. W nartach Freestyle, All Mountain podniesienie jest na piętkach i przodach co przekłada się na większy procent rockera w całej narcie. W nartach zawodniczych są one podniesione tylko na krótkim odcinku i tylko dzioby (piętki zostają w wersji poprzedniej). Dzięki temu narta ma różne powierzchnie kontaktu ze śniegiem w zależności od stopnia jej obciążenia, a w efekcie następuje skrócenie jazdy na samej krawędzi, co z kolei znacznie ułatwia inicjację skrętu i przejście w kolejny.

Biorąc pod uwagę narty tradycyjne to rocker sprawia, że są bardziej precyzyjne i nie wymagają doskonałej techniki. Jest to technologia, która obecnie bardziej pomoże amatorom i średnio zaawansowanym narciarzom. Narty z rockerem na pewno spodobają się fanom jazdy po za trasami, ponieważ oferują one znacznie lepsze zachowanie w głębokim puchu. Narty nie przebijają się przez śnieg, ale dzięki podgiętym dziobom opierają się na nim lekko i sprawnie. Niestety rocker w większym stopniu nie sprawdza się obecnie dla narciarzy bardzo zaawansowanych, gdyż przy większej prędkości narta staje się nie stabilna i zaczyna wchodzić w wibrację. Jednakże zostaję on od tego sezonu zastosowany również w nartach zawodniczych, co jest nie wątpliwie odpowiedzią na wydłużenie przez Federacje Narciarską obowiązujących nart w zawodach Pucharu Świata.

Nie znamy jeszcze wszystkich możliwości rockera, który dopiero pojawia się na półkach sklepów ze sprzętem narciarskim. Ukazuje on jednak ciągły rozwój dyscypliny, jak i samego sprzętu, co cieszy. Znajdzie się na pewno wielu przeciwników, ale zawsze nowe spotyka się z takimi opiniami. Nie zapominajmy jednak, że pomimo tylu sprzeciwów carving przyjął się na dobre, co może czeka również rockera.

Tutaj znajdziecie kilka ciekawych wizualizacji od K2 oraz prezentację narty na stoku: