Ta strona korzysta z plików cookies. Kliknij przycisk, by poznać szczegółowe informacje! Polityka prywatności
Ok

Sankt Anton - kolebka narciarstwa alpejskiego

30. września 2013 | SKIINFO/Tomasz Wojciechowski

Nowinki z regionów Arlberg

Ośrodki w tym artykule: Lech Zürs am Arlberg, St. Anton am Arlberg

Puch w Sankt Anton - ©St. Anton Tourism

Puch w Sankt Anton

Prawa autorskie: St. Anton Tourism

Po tyrolskiej stronie przełęczy Arlberg leżą dwie prestiżowe miejscówki narciarskie znane dobrze narciarzom nie tylko z Europy: Sankt Anton am Arlberg i Sankt Christoph. To tutaj przez stu laty rozpoczęła się historia narciarstwa alpejskiego. Wytrawni narciarze i snowboardziści  z całego świata spotykają się tu dziś, by poszusować po wymagających trasach tego ośrodka.

Sankt Anton oferuje miłośnikom białego szaleństwa wszystko, czego mogą zapragnąć: doskonale przygotowane trasy o najróżniejszym stopniu trudności, tereny do jazdy w puchu i różnorodne oferty spędzenia czasu poza stokiem. Specyficzny mikroklimat panujący w tym rejonie sprawia, że tutejszy obszar narciarski może liczyć na obfite opady białego puchu.

Do serca tego terenu narciarskiego wiedzie nowa kolejka linowa Galzigbahn. Futurystyczna architektura jej dolnej stacji sprawia, że od kilku lat budynek wraz z gigantycznym kołem poruszającym mechanizm kolejki widocznym przez przeszkloną fasadę jest stałym elementem zdjęć tutejszych urlopowiczów. Dzięki zastosowanemu mechanizmowi narciarze i snowbordziści nie muszą - jak to zwykle bywa  - pokonywać schodów, by dostać się do wagoników.

Dolna stacja kolejki linowej Galzigbahn - Sankt Anton am Arlberg - ©TVB St. Anton am Arlberg / Friedrich Schmidt

Dolna stacja kolejki linowej Galzigbahn - Sankt Anton am Arlberg

Prawa autorskie: TVB St. Anton am Arlberg / Friedrich Schmidt

Z górnej stacji Galzigbahn rozciąga się malowniczy widok na St. Anton i dolinę Stanzertal, który będzie Wam cały czas towarzyszyć  podczas zjazdu niebieską 5-tką idealnie nadającą się do wycinania łuków. Po drugiej stronie Galziga czeka na Was kolejny bajeczny widok. Zjeżdżając tym razem niebieską 8-ką będziecie mieli wciąż przed sobą przykrytą grubą białą kołderką śniegu miejscowość St. Christoph

St. Christoph - ©Arlberg Hospiz Hotel

St. Christoph

Prawa autorskie: Arlberg Hospiz Hotel

Kanapą wrócimy z powrotem na Galziga i stąd proponujemy kierować się na Schindler Spitze (2660m). Przejazd wyciągiem nad stromymi ścianami skał robi niesamowite wrażenie. Tuż przed górną stacją wyciągu otworzy się przed Wami zapierająca dech w piersiach panorama Voralbergu. Ze szczytu prowadzi bardzo długa trasa przez dolinę Valfergehrtal. Po pokonaniu 1200 m wysokości dotrzecie do małej spokojnej miejscowości Stuben, będącej całkowitym przeciwieństwem rozbawionego St. Anton. Miłośnicy pustych tras i najwyższej jakości śniegu powinni koniecznie udać się na leżący po przeciwnej stronie szczyt Albona.

Największą popularnością wśród narciarzy cieszy się najwyższy punkt całego ośrodka – szczyt Valluga (2811m). Na tę wycieczkę trzeba zarezerwować około 1,5 godziny, ponieważ kolejka linowa Vallugabahn startująca z Galziga ma ograniczoną przepustowość i w pogodne dni oczekiwanie na wjazd może potrwać nawet ponad 30 minut. Do jadącej na sam szczyt kolejki Valluga II nie ma już takich tłumów, ponieważ ze szczytu nie prowadzi żaden przygotowany szlak. To o tyle dobrze, że ta kolejka wygląda jak pudełko zapałek i mieści na stojąco zaledwie 4 osoby. Mimo to warto wjechać na górę, bo czeka na nas tam niesamowita panorama Alp na cztery strony świata. Wracając z Vallugi możemy zjechać najdłuższą trasą tego ośrodka przez Ulmer Huette aż do samego Sankt Anton – 9 km.

St. Anton - widok z Vallugi (2811 m) - ©Roderick Parks

St. Anton - widok z Vallugi (2811 m)

Prawa autorskie: Roderick Parks

Świetne trasy zarówno dla ekspertów, jak i mniej doświadzonych narciarzy znajdują się na Gampenie (1850 m) i Kapallu (2330 m), które przez cały dzień wystawione są na działanie promieni słonecznych. Tutaj znajduje się start pucharowej trasy Kandahar, na której w 2001 r. rozgrywano zawody mistrzostw świata. Trzeba mieć naprawdę dobrą kondycję, żeby zjechać nią z samego Kapalla aż do Sankt Anton bez zatrzymania.

Urozmaicone trasy oferuje też Rendl leżący po drugiej stronie doliny. Dolna stacja prowadzącej na ten teren gondoli (Rendlbahn) została przy okazji przebudowy przeniesiona bliżej centrum miasteczka, jednak mimo to chcąc przerzucić się z Galziga na Rendl konieczne jest przejście kilkudziesięciu metrów na nogach. To oddzielenie sprawia, że zwykle jest tu nieco mniej narciarzy niż w głównej części ośrodka.

Tutejszy skipass umożliwia szusowanie aż na 350 km przygotowanych tras oraz 200 km wariantów zjazdów off piste. Oprócz 128 km tras w rejonie Sankt Anton (plus Sankt Christoph i Stuben) obejmuje także potężny obszar elitarnego, leżącego już poza Tyrolem (w Voralbergu)  ośrodka Lech-Zuers, który od sezonu 2013/14 jest połączony gondolą z ośrodkiem Warth-Schröcken. Tereny narciarskie Sankt Anton i Lech-Zuers nie mają jednak bezpośredniego połączenia wyciągami. Łączy je  bezpłatny skibus kursujący między Alpe Rauz a Zuers oraz płatne busy ruszające z dworca położonego w pobliżu dolnej stacji gondoli Galzigbahn.   Zobacz mapkę tras w Sankt  Anton >>>


Warto wiedzieć!

Trasy w Sankt Anton są piękne, jednak stosunkowo trudne. Dotyczy to w szczególności niektórych tras niebieskich (np. na Kapallu), które w innych ośrodkach zostałyby pewnie oznaczone jako czerwone.  Niezbyt wprawni narciarze powinni raczej korzystać z tras na Gampenie i Rendlu.

Arlberg to także raj dla freeriderów. Na terenach objętych skipassem do dyspozycji jest około 200 km „tras” w głębokim śniegu i firnie. Słynny jest zjazd północnym stokiem Vallugi. 40 proc. nachylenie zbocza sprawia, że jest to wyzwanie tylko dla bardzo doświadczonych narciarzy. Ze wględów bezpieczeństwa do górnej gondolki (Valluga II) prowadzącej na szczyt narty można zabrać wyłącznie jadąc z przewodnikiem. W przeciwnym razie trzeba wspiąć się z nartami po grani (około 160 m wysokości). Doskonałe tereny off piste znajdują się także w okolicach Schindlerkar i Mattun, skąd wiedzie najdłuższa trasa do jazdy w puchu w regionie (ponad 10 km). Atrakcyjne dla freeskiingu są również stoki na szczytach Rendl i Hinterer Rendl, Galzig (od północy) Albona  i Kapall. Prawdziwym rarytasem dla freeriderów są tereny ośrodka Lech-Zuers. To też jedno z niewielu miejsc w Alpach, gdzie możliwy jest heliskiing (koszt przelotu: od 350 euro za cztery osoby – w tym przewodnik).

Arlberg - raj dla freeriderów - ©Henrik Windstedt

Arlberg - raj dla freeriderów

Prawa autorskie: Henrik Windstedt

Après-Ski - tutejsze puby i odbywające się w nich imprezy owiane są już legendą. Najbardziej znanym lokalem jest restauracja Mooserwirt leżąca bezpośrednio przy niebieskiej trasie 1. Codziennie odwiedzają ją tłumy narciarzy. Dobra atmosfera gwarantowana jest też w Szalonym Kangurze (Krazy Känguruh). Na tych, którzy nie chcą ryzykować i przed imprezą wolą zjechać do doliny przy samym deptaku czeka pub Piccadilly z muzyką na żywo.

Mooserwirt - najbardziej kultowe miejsce apres-ski w Sankt Anton - ©RTL II / Matthias Bein

Mooserwirt - najbardziej kultowe miejsce apres-ski w Sankt Anton

Prawa autorskie: RTL II / Matthias Bein

W każdą środę wieczorem u podnóża Gampena odbywa się ski show. Warto zobaczyć widowisko opowiadające historię narciarstwa alpejskiego, którego Sankt Anton jest kolebką, tańczące do muzyki ratraki, pokazy sztucznych ogni, popisy synchronów w wykonaniu grup instruktorów narciarskich i skoki mistrzów freeskiingu (wstęp bezpłatny).

Ski Show w Sankt Anton: narciarze w strojach sprzed wieku - ©TVB St. Anton am Arlberg

Ski Show w Sankt Anton: narciarze w strojach sprzed wieku

Prawa autorskie: TVB St. Anton am Arlberg

Zakwaterowanie - aby nie nadwyrężać budżetu, polecamy poszukanie pensjonatu w którejś z pobliskich wiosek Sankt Jakob, Pettneu (tutejszy mały ośrodek narciarski także wchodzi w skład skipassa Sankt Anton), Schnann czy Flirsch. Bezpłatne skibusy dowiozą nas bez problemu do Sankt Anton.

Dojazd - kto nie czuje się pewnie za kierownicą, zwłaszcza gdy ma do pokonania ponad 1000 km zagranicznymi autostradami, w przypadku Sankt Anton może skorzystać z innej wygodnej opcji, jaką jest pociąg. Przy okazji narciarskich mistrzostw świata w 2001 r. wybudowano dworzec kolejowy w  bliskiej odległości od stacji kolejki linowej Galzigbahn. 

 

 Zobacz takze:

 

 

Reklama

Dokąd na narty - przewodnik po najlepszych ośrodkach narciarskich

Zamów newsletter

Skiinfo w Twoim telefonie
Dowiedz się więcej

Reklama

Galeria zdjęć

Wasze raporty ze stoku

Oberjoch +

1 godzin temu - Oberjoch.

Mokry śnieg
Morzine +

2 godzin temu - Morzine.

Val Gardena - Gröden +

15 godzin temu - Val Gardena - Gröden.

Sztuczny
St Lary Soulan +

15 godzin temu - St Lary Soulan.

Mokry śnieg
Val Cenis +

17 godzin temu - Val Cenis.

Reklama