Jeśli marzycie o pokonaniu którejś z najstraszniejszych tras na świecie, ale na razie nie było okazji (bądź: dotąd nie zdobyliście się na odwagę), by to zrobić, macie teraz możliwość poczuć, czym to pachnie, oglądając nasz starannie dobrany wybór filmów nagranych podczas zjazdów.

Co ciekawe – strach, jaki budzą w nas te wymagające trasy w dużym stopniu zależy od warunków śniegowych. Nawet najbardziej stroma trasa nie wydaje się tak przerażająca, gdy pokryta jest grubą warstwą białego puchu. W rzeczywistości większość z nich nie jest aż taka trudna do pokonania – zwykle najstraszniejszy jest początek, potem jakoś już leci – zwłaszcza, że zwykle nie ma już odwrotu.

 

1. Valley Blanche, Chamonix, Francja

Valley Blanche w Chamonix o całkowitej długości 20 kilometrów jest najdłuższą freeridową trasą w Europie. Jej pokonanie to swoisty rytuał przejścia do elitarnej grupy narciarskich ekspertów.  

VB ma 2800 metrów różnicy wysokości a po drodze wiele niebezpiecznych miejsc, jak szczeliny, klify i nawisy lawinowe. Na zjazd z niej mogą odważyć się jedynie narciarze, którzy bez problemu wykonują równoległe skręty na czarnych trasach. Wskazane jest pokonywać tę trasę w grupie, najlepiej wynajmując na cały dzień przewodnika, który wskaże ukryte pułapki i optymalny przebieg zjazdu.

Istnieje kilka wariantów przebiegu tej trasy: Normal Valley, Petit Envers du Plan i Grand Envers du Plan. Dwa ostatnie są oferują piękniejsze widoki, ale jest na nich po drodze więcej szczelin i wyższe ryzyko lawinowe. Najlepszy termin do pokonania tej trasy to luty i marzec.

Poniższy film przedstawia grupę narciarzy, która wjechała kolejką linową na wąską grań Aiguille du Midi, a następnie ich zjazd  do doliny Blanche.


2. Corbet's Couloir, Jackson Hole, Wyoming, USA

Trasę, która swą nazwę zawdzięcza instruktorowi narciarskiemu Barry’emu Corbetowi i powszechnie uważana jest za "najbardziej przerażający zjazd w USA”, znajdziecie w Jackson Hole w stanie Wyoming.  Najstraszniejsza nie jest sama trasa, ponieważ zwykle jest dość bogata w puch, lecz jej początek, który jest naprawdę ppppprzerażający.

Do Corbet's Couloir prowadzi kolejka linowa Rendezvous Mountain. Wejście na trasę ma około 3 m szerokości i skalne ściany po obu stronach. Narciarze muszą zmierzyć się z 9-metrową wąską ścieżką o nachyleniu 50 stopni, a następnie wykonać ostry skręt w prawo, aby uniknąć zderzenia z kamiennym murem.


3. The Swiss Wall, Champéry, Szwajcaria

La Chavanette w ośrodku Avoriaz znana jest bardziej jako „szwajcarska ściana” – już sama nazwa powinna zagwarantować jej miejsce na liście najbardziej przerażających tras narciarskich na świecie. Ci, którzy odważyli się ją pokonać, wiedzą, że określenie ściana nie jest w tu użyte na wyrost. To jeden z najbardziej stromych zjazdów na świecie – trasa jest tak stroma, że nie sposób zobaczyć, co nas dalej czeka.

Wyciągi na lewej stronie ośrodka Avoriaz prowadzą do części zwanej Chavanette, - tutaj po szwajcarskiej stronie granicy znajduje się słynna „szwajcarska ściana” . Przed wejściem na trasę, mijamy znak „Tylko dla ekspertów”. Ranne ptaszki często znajdą tu świeży puch, który sprawia, że trasa nie wydaje się aż tak straszna. Jednak później w ciągu dnia ściana zamienia się w strome lodowe pole (jak na wideo).


4. Off The Back Of Valluga, St. Anton am Arlberg, Austria

Północne zbocze Vallugi to najtrudniejsza trasa w St. Anton a zarazem jedna z najbardziej znanych tras freeridowych w Austrii. Prowadzi do niej zabawna malutka gondola, wyglądająca jak pudełko zapałek. Mieści się w niej na stojąco maksymalnie pięć osób. Wjechać na szczyt z nartami lub snowboardem można jedynie w towarzystwie wykwalifikowanego przewodnika. Istnieją dwie wersje zjazdu: Valluga North Face i Valluga Most Couloir. Spodziewać należy się wielu przeszkód, ostrych zakrętów i skalnych progów, a także momentów wspinaczki.

 

5. Delirium Dive, Sunshine Village, Kanada

Trasa znajduje się na szczycie Goat´s Eye. Przeznaczona jest dla najodważniejszych narciarzy. Do kolejki linowej prowadzącej do stoku wpuszczane są tylko osoby wyposażone w nadajnik lawinowy i łopatę (prawdę mówiąc te środki ostrożności zostały wprowadzone raczej po to, by odstraszyć mniej zaawansowanych narciarzy, niż ze względu na realne zagrożenie lawinowe). Od góry widoczność jest słaba i trudno dokładnie sprawdzić, co nas czeka. Ale jeśli uda nam się pokonać niebezpieczny początek, potem będzie już tylko łatwiej.