Grzeczne czasy się skończyły. Ta edycja kultowego już kalendarza "Instruktorki narciarstwa" jest wyjątkowo gorąca. Na tyle gorąca, że wydania z poprzednich lat wyglądają przy edycji 2016 jak gazetka parafialna.

Autorką zdjęć do kalendarza jest słynna fotograf "Playboya" Irene Schaur. Po czarno-białej konwencji wydania 2015 tym razem wraz z inicjatorami projektu Gerhardem Lucian z Burghotelu Oberlech i Günterem Liską z Art of Life postawiła na żywe kolory i dużo odkrytego ciała. Każde ujęcie to sztuka w najczystrzej postaci i estetyka w najlepszym wydaniu. Większa część męskich internautów pewnie będzie zadowolona, ale... osobiście bardziej podobała nam się wersja z poprzednich lat, w której zdjęcia robione były na śniegu w ośrodkach narciarskich. Nieco mniej seksu a więcej sportowego ducha wyszłoby kalendarzowi na dobre. W każdym razie część ujęć wydała nam się na tyle kontrowersyjna, że nie zdecydowaliśmy się na publikację wszystkich zdjęć.

Sesja do kalendarza przeprowadzona została w studio w Wiedniu. Schaur, choć jest gwiazdą fotografii z najwyższej półki, zapewniła na planie doskonałą luźną, ale przy tym w pełni profesjonalną atmosferę. 

Panie będą pewnie zawiedzione, bo w przeciwieństwie do poprzednich edycji tym razem nie powstała równolegle wersja z instruktorami narciarstwa. 

Kalendarz "Instruktorki narciarstwa 2016" to prawdziwy biały kruk. Nakład jest limitowany i wynosi tylko 1000 sztuk. Więcej informacji na: www.skilehrerinnen.at

Wybrane zdjęcia z Kalendarza "Instruktorki narciarstwa 2016"