Idealne narty typu all mountain to prawdziwe multitalenty. Sprawdzą się doskonale zarówno na wyratrakowanym sztruksie, jak i w puchu w terenie. To deski dla kobiet z charakterem, które lubią poszaleć poza przygotowanymi trasami.

Narty all mountain dla pań były testowane w tym samym ośrodku narciarskim i w podobny sposób, jak narty dla panów (a w zasadzie unisex). Niestety warunki panujące podczas testu były niezbyt optymalne. Mimo że miniony sezon obfitował w opady śniegu, który utrzymywał się w dużej ilości stosunkowo długo, termin testu przypadł dokładnie na pierwszy prawdziwie wiosenny tydzień. Pogoda była prześliczna i śniegu też było sporo, ale w terenie rano był bardzo twardy a popołudniami robił się mokry. Na szczęście testowane narty jakoś radziły sobie w tych trudnych warunkach a nasze testerki nawet chwaliły je za dobrą amortyzację, sterowność i utrzymywanie wyznaczonego kierunku jazdy.

Unisex lepsze?

Narty dla pań z kategorii all mountain rozczarowują, gdy spojrzy się na wyniki testów. Prawdopodobnie dlatego, że wiele szerszych modeli nart trafiło do kategorii „unisex”, podczas gdy znaczna część wersji damskich naszym testerkom wydawała się zbyt wąska i za mało „all mountain”. Poza często niedostateczną szerokością narty, którą deski do jazdy w terenie muszą mieć, problem stanowił też brak odpowiednich długości. Kto trochę pojeździł w puchu wie, że zbyt krótka narta szybko może zepsuć frajdę z jazdy poza trasą – narta o długości 152 cm nigdy nie będzie dobrą nartą terenową. Chyba że byłaby bardzo, bardzo szeroka.

Szerokość testowanych nart damskich w tej kategorii mieściła się pomiędzy 77 mm (Blizzard) a 88 mm (Salomon). Po narcie z 88 mm pod butem można spodziewać się, że będzie dość niewygodna do jazdy, tymczasem podobnie jak to było w przypadku nart męskich, wyniki testu były dokładnie odwrotne. Salomonki okazały się jednymi z najlepszych w teście!  Widać, że firmy potrafią produkować szerokie narty, które mimo to będą zwinne.

Ceny kompletów testowanych  nart z wiązaniami sięgają od 1490 zł w przypadku Atomica po 3000 zł (Völkl). Na pierwszy rzut oka widać, że do testów damskich otrzymaliśmy tańsze modele nart niż w przypadku testu nart męskich (unisex). Wyniki udowodniły jednak, że jakość musi mieć swoją cenę.

Test

Testerki sprawdzały narty zarówno na przygotowanych trasach, jak i w terenie, oceniając je przy tym pod kątem wyporności, tłumienia drgań, stabilności, zachowania w terenie, zdolności carvingowych, jakości skrętów ślizgowych, skrętności, skłonności do wybaczania błędów i łatwości zmiany krawędzi.

Poprosiliśmy do testów o narty o długości 175 cm, gdyż jesteśmy przekonani, że narta all mountain musi odpowiadać co najmniej wysokości narciarza, a najlepiej gdy jest jeszcze jakieś 10 cm wyższa od niego (niej). Jeśli narta jest trochę dłuższa, lepiej tłumi drgania i ma lepszą wyporność.

Nasza wskazówka: jeśli chcecie kupić narty all mountain, które mają się sprawdzać podczas jazdy w terenie, nie wybieraj zbyt krótkich, ponieważ na krótkiej narcie będziesz miała mało przyjemności z jazdy.