Alpejskie ośrodki narciarskie swój boom budowlany przeżywały 30, 40 lat temu. Co prawda od czasu do czasu głośno jest w mediach o połączeniu stacji narciarskich w kolejny gigantyczny kompleks, ale często nie wiąże się to z oddaniem nawet kilometra nowych tras. Tak było ostatnio podczas fuzji Lecha z Warth i Arosy z Lenzerheiden. Inaczej to wygląda w innych miejscach na świecie, gdzie pod względem oferty tras i wyciągów jest jeszcze sporo do nadrobienia.

W ostatnich latach nowe ośrodki powstają głównie w krajach byłego bloku wschodniego i innych gospodarczo prężnie rozwijających się państwach. Wiele projektów ma ambicje konkurować w przyszłości o turystów z renomowanymi alpejskimi stacjami. Obok znanych już ośrodków Bansko w Bułgarii i Jasna Chopok na Słowacji, którym się to już częściowo udaje, chodzi tu głównie o stacje narciarskie na Kaukazie, najwyższym paśmie górskim Europy.

Ale wiele nowego dzieje się także w Karpatach i tureckich górach Taurus. Nie wiadomo, czy wszystkie te ambitne plany uda się zrealizować.  Ale niektóre z potencjalnych nowych gwiazd na narciarskim firmamencie już teraz warto odwiedzić.

Zapraszamy do klikania i zapoznania się z pięcioma najbardziej obiecującymi „wschodzącymi gwiazdami”.