Polish

Śmiganie znowu sporo droższe: ceny skipassów w sezonie 2015/2016 osiągnęły kolejny szczyt

Widok na trasy w Laax

Widok na trasy w Laax

Prawa autorskie: Skiinfo.de

Czy tegoroczna zima będzie bardzo śnieżna, czy raczej straszyć będą bure stoki? Tego nikt dzisiaj na sto procent nie wie. Jedno jest jednak pewne: jazda na nartach i snowboardzie będzie droższa. Koleje linowe na nowy sezon znów znacząco podkręciły cenową śrubę.

Od 12 lat Skiatlas-App Schneeundmehr monitoruje ceny karnetów w 50 wiodących alpejskich ośrodkach narciarskich. Wynik tegorocznego zestawienia jest jednoznaczny: średnia cena najpopularniejszego 6-dniowego skipassa wzrosła z 253,60 euro do 266,10 euro. To o prawie 5 proc. więcej niż w ubiegłym  sezonie.

Szwajcarska złota dziesiątka

Szczególnie drogo zrobiło się w Szwajcarii. Ponadto do zwykłych podwyżek trzeba jeszcze doliczyć znaczący wzrost kursu franka szwajcarskiego. Ze Szwajcarii pochodzi dziesięć najdroższych karnetów w zestawieniu. Ceny w kraju konfederatów wzrosły o 8 do 15 proc. – najbardziej w  Verbier, Laax i Jungfrau, najmniej w  Gstaad, ale tutaj przed rokiem zafundowano narciarzom bolesną podwyżkę. Najdroższy w zestawieniu jest karnet regionu Zermatt-Dolina Aosty - 424 euro za sześć dni śmigania. Przed rokiem taki sam karnet kosztował tu 385 euro.

Chamonix najdroższe w Eurolandzie

Spośród całej monitorowanej pięćdziesiątki tylko trzy ośrodki nie zmieniły cenników od ubiegłego sezonu:  Dolina Aosty, Sestriere i Schneewinkel w Tyrolu. Wszystkie inne znane stacje narciarskie zadbały o – niekiedy spore – zwiększenie wpływów ze sprzedaży skipassów. W strefie euro  szusowanie kosztuje najwięcej w Alpach francuskich. W Chamonix i Trzech Dolinach (Trois Vallées) ceny (odpowiednio 293 i 289 euro) zbliżają się już niebezpiecznie do granicy 300 euro. Na usprawiedliwienie warto dodać, że za większą kasę Chamonix oferuje teraz też więcej niż do tej pory: od tej zimy karnet "Unlimited" obowiązuje także na wyciągach sąsiedniej stacji narciarskiej Megève/St. Gervais.

W Austrii drożej o 6 do 12 euro

Regularnie ceny podnoszą również austriackie ośrodki. Co roku karnety drożeją tu o trzy do pięciu procent. Oznacza to przy kasie większy wydatek o sześć do dwunastu euro. Najdrożej w Austrii jest stolicach Apres-ski  Ischgl (270 euro) i Sölden (261 euro). Przy czym w Ischgl najbardziej z kasy golą gości nocujących w sąsiednich tańszych miejscowościach. Dla narciarzy zakwaterowanych w samym Ischgl 6-dniowy karnet kosztuje tylko 233 euro.

Wyjątkowo sporo podrożał w tym roku karnet w Saalbach-Hinterglemm. Za 6-dniowy skipass trzeba tej zimy zapłacić tam 245 euro (o 12 euro więcej niż poprzednio). Ale i tu jest okoliczność łagodząca – poprzez połączenie z sąsiednim Fieberbrunn region objęty karnetem znacząco się powiększył. To samo dotyczy skipassa ośrodka Montafon, który od tej zimy jest ważny także w dolinie Brandnertal: cena wzrosła tu o 3 proc. do kwoty 229,50 euro.

W przeliczeniu na kilometry stosunkowo korzystnie jest nadal w Ziemi Salzburskiej. Tamtejszy 6-dniowy karnet regionu Ski Amade obejmujący 760 km tras kosztuje w tym sezonie 241 euro – o 7 euro więcej niż poprzednio. Podobnie (względnie) okazyjny jest obowiązujący w Karyntii skipass Top Ski Kärnten, który w wersji 6-dniowej kosztuje teraz 228 euro.

Dodatkowe informacje:

Wszystkie podane ceny dotyczą wysokiego sezonu. Narciarze posiadający Kartę Gościa w niektórych miejscowościach mogą liczyć na rabaty. Ceny pochodzą z raportu Skiatlas-App "Schneeundmehr" z października 2015.

Od  VALHALLA - narty i snowboard na golasa   - © Sweetgrass Productions

Od VALHALLA - narty i snowboard na golasa

Prawa autorskie: Sweetgrass Productions

Reklama

Reklama

Reklama