Do tragicznego zdarzenia doszło w czwartek w austriackim ośrodku narciarskim Ischgl. 57-letni narciarz z Niemiec wjechał pod pracujący na trasie ratrak i zginął na miejscu w wyniku doznanych obrażeń.

Jak informuje tyrolska policja, wypadek miał miejsce późnym popołudniem około godziny 17:15, gdy mężczyzna wraz z synem i córką zjeżdżał na nartach czerwoną trasą 37 wiodącą z restauracji Paznauner Thaja do doliny. Tuż poniżej bardziej stronego fragmentu tej trasy na wysokości 1780m n.p.m. na płaskim odcinku narciarze napotkali po drodze ratrak poruszający się także w kierunku doliny.

Według komunikatu policji mężczyzna wjechał w lewą stronę płyty dociskowej, która znajduje się w tylnej części ratraka, i został pod nią wciągnięty i przejechany. Ciężkie obrażenia, których doznał narciarz okazały się śmiertelne. 

Trwa śledztwo dotyczące przyczyn wypadku.

Pamiętajcie - jazda na nartach po godzinach otwarcia wyciągów, gdy na trasach pracują ratraki, jest śmiertelnie niebezpieczna.