Polish

Nowy superlekki midlayer marki Helly Hansen

14. wrzesień 2018 | Skiinfo

Nowy superlekki midlayer marki Helly Hansen- ©Helly Hansen

Rafał Król testował materiał Lifeloft marki Hally Hansen na sezon 2018/19

Prawa autorskie: Helly Hansen

Dzięki współpracy z narciarską reprezentacją Szwecji projektanci Helly Hansen stworzyli lżejszy, cieńszy midlayer, który jeszcze lepiej chroni przed zimnem. Najnowocześniejsza izolacja LIFALOFT zastosowana w kolekcji na sezon jesień/zima 2018 to przełom w odzieży technicznej.

Główną ideą było stworzenie produktu, który zapewni komfort i ciepło w każdych warunkach, a przy tym będzie lekki i praktyczny w podróży. Więcej ciepła a mniej ciężaru. LIFALOFT spełnił tę obietnicę - rozwiązanie znaleziono w specjalistycznych włóknach Lifa. Najnowocześniejszy midlayer norweskiej marki zapewnia więcej ciepła, pomimo, że waży o 20% mniej niż standardowy produkt. W kurtce wykorzystano unikalne połączenie – 75% włókien Lifa i 25% innych włókien syntetycznych. Uzyskany materiał jest mniej zbity i lżejszy o 20% od standardowego wypełnienia z poliestru.

Galeria zdjęć

Rafał Król testował materiał Lifeloft marki Hally Hansen na sezon 2018/19 - © Helly Hansen
Rafał Król testował materiał Lifeloft marki Hally Hansen na sezon 2018/19 - © Helly Hansen
Rafał Król testował materiał Lifeloft marki Hally Hansen na sezon 2018/19 - © Helly Hansen
Rafał Król testował materiał Lifeloft marki Hally Hansen na sezon 2018/19 - © Helly Hansen

Zobacz wszystkie

A jak to działa? Unikalna konstrukcja jest zbiorem mikrokomór powietrznych, które  pozwalają zgromadzić w sobie więcej ciepła i zapewnić nam lepszą izolację. Struktura jest super wytrzymała i elastyczna.

Kurtkę Lifaloft przetestował już Rafał Król – w jednej ze swoich ekstremalnych wypraw i  oto jak wypadły testy. - Genialność Lifaloft polega na tym, że jest to kurtka wszechstronna i uniwersalna. Można pokusić się o stwierdzenie że działa jak termostat, czyli chłodzi gdy jest za gorąco i grzeje gdy jest zbyt zimno. Tę niezwykłą własność Lifaloft zauważyłem po raz pierwszy podczas ekspedycji w Andach. Na rozpalonej gorącem pustyni było ponad 35C, ale gdy zawiał lodowaty wiatr nagle robiło się -10C. O dziwo w kurtce Lifaloft było komfortowo. To taka ocieplina w której nie będzie nam za gorąco, gdy wsiądziemy do pociągu czy autobusu, i nie będzie za zimno gdy z autobusu wyjdziemy na zewnątrz. Z kolei zimą wędrując na nartach i śpiąc na mrozie w temperaturze - 25C Lifaloft okazywał się wystarczająco ciepły podczas ruchu i bardzo przydatny podczas spania w śpiworze. Cała kurtka nie jest gruba, bo ma około 0,5 cm grubości. Idealnie zmieści się pod kurtkę membranową. Warto dodać, że sama struktura ociepliny jest trwała a odzież zachowuje swoją grubość i termikę nawet po wielu praniach - wyjaśnia Rafał Król, expeditions.pl.

 

Reklama

Reklama

Reklama