"Protokół sanitarny dotyczący korzystania ze stacji narciarskich dopracowany, stoki będą zimą otwarte. Dziękuję partnerom: branży narciarskiej i Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu za świetną współpracę" - napisał we wtorek na Twitterze wicepremier i minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin. Wciąż nie ma szczegółowych informacji, ale najprawdopodobniej chociaż wyciągi będą mogły działać, to jednak hotele pozostaną zamknięte. To nie rozwiązuje problemu - mówią zgodnie przedstawiciel branży narciarskiej.

Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk jednak problemu nie widzi. W poniedziałek w programie "Kropka nad i" na pytanie, co w przypadku zamkniętych hoteli mają zrobić narciarze, odpowiedział, że "w samych rejonach górskich, gdzie istnieją te bazy, też mieszkają osoby, które korzystają z tej infrastruktury. Zawsze są też możliwe dojazdy na jeden dzień, jeśli ktoś mieszka stosunkowo niedaleko."

Jeszcze wczoraj wydawało się, że rząd wystraszył się reakcji branży narciarskiej na zapowiedziane odwołanie sezonu zimowego w Polsce i wycofa się ze swoich decyzji. - W dobrych, rzeczowych rozmowach z branżą narciarską wypracowaliśmy protokół sanitarny, który jeszcze dziś skonsultujemy z Głównym Inspektorem Sanitarnym. Wygląda na to, że wkrótce będziemy mogli ogłosić dobre wieści dla narciarzy - napisał w poniedziałek na na Twitterze wicepremier Gowin. 

Całe zamieszanie zaczęło się w weekend. W sobotę premier Mateusz Morawiecki ogłosił na konferencji prasowej, że ferie zimowe odbędą się w cąłym kraju w jednym terminie od 4 do 17 stycznia 2021, i zaapelował, by nie rezerwować wyjazdów na ferie ani w Polsce, ani za granicą. W komunikacie na stronie Kancelarii Premiera czytamy, że "dzieci i młodzież pozostaną w domach ze względu na zakaz organizacji wyjazdów na ferie zimowe". W weekend wicepremier Gowin w wywiadzie telewizyjnym sugerował, że w czasie ferii zimowych wyciągi narciarskie będą zamknięte.  - Skoro branże turystyczna i hotelarska są zamknięte, to jest oczywiste, że będzie to dotyczyć także wyciągów narciarskich - mówił w programie "Gość Wydarzeń" w Polsat News. Branża narciarska ostro skrytykowała rządowe plany i domagala się ich zmiany. Wydawało się, że z dobrym skutkiem. 

Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne zamieściły na swojej stronie następujący komunikat:

Po konsultacjach z naszymi ekspertami i zapoznaniu sie z projektami rozporządzeń udostępnionych przez stronę rządową w sobotę, wypracowaliśmy wspólne stanowisko aby uratować sezon zimowy w tym roku.

Argumenty za otwarciem branży narciarskiej, jak również szczegółowe pytania dotyczące przedstawionych projektów omówiliśmy podczas konfernecji z premierem Jarosławem Gowinem, ministrem Andrzejem Gutem-Mostowym i  dyrektorami Dominikiem Borkiem i Rafałem Szlachtą, która odbyła się w dniu dzisiejszym o godz.12.00.

Wraz z Ministerstwem Rozwoju, Pracy i Technologii wypracowaliśmy kompromis, aby branża narciarska w ostrym reżimie senitarnym, bezpiecznym dla naszych narciarzy i snowbordzistów, mogła ruszyć.

Już jutro powinniśmy znać ostateczny kształt wytycznych dla ośrodków narciarskich, czekamy na ostateczną akceptację Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Czekamy na dalsze informacje. Będziemy Was na bieżąco informować!