Dobry ośrodek dla początkujących i rodzin z dziećmi, które dopiero uczą się jeździć - co jest też przekleństwem tego miejsca, bo przed południem pojawiają się w ferie szkółki, obozy, itd. i przy dolnej stacji robi się kolejka, a na stoku tabuny nieprzewidywalnych dzieciaków. Dobrą opcją dla starszych i bardziej doświadczonych jest przyjechać na 17 po przerwie na ratrak i wtedy przy świetle polatać bez kolejki i tłoku na trasie. Generalnie pozytywnie - wieczorem nawet na niebieskiej (1,1 km) można "pociągnąć" trochę szybciej albo pokręcić.