Właściciele uważają, że każdy już tam kiedyś był i wszystko wie a pogoda zawsze jest dobra. Trafiliśmy na poranną mgłę. Kilkanaście metrów od stacji górnej, na środku zjazdu sterczą belki i resztki drewnianego ogrodzenia. Takie rzeczy powinny być przynajmniej jaskrawo oznaczone! jadąc dalej jest rozjazd na trzy strony bez jakichkolwiek oznaczeń. W innych ośrodkach są tabliczki typu "Trasa 1..2..8" (jak się jedzie z dziećmi to nie jest śmieszne).
Na szczęście pozostałe elementy wpisuję już po stronie plusów.