Nie tylko Livigno (jeden z najpopularniejszych wśród narciarzy z Polski ośrodków we Włoszech), ale wszystkie stacje narciarskie w Lombardii zostały odcięte od świata. Zgodnie z wydanym w nocy z soboty na niedzielę dekretem rządu w Rzymie cały region oraz 14 innych miast w północnych Włoszech został otoczony kordonem sanitarnym. Do 3 kwietnia wjechać lub wyjechać z zamkniętych terenów można jedynie z bardzo ważnych powodów zawodowych lub rodzinnych.

Decyzja rządu jest skutkiem rozprzestrzeniania się epidemii koronawirusa. W sobotę przybyło ponad 1110 nowych przypadków. Na obszarze zamkniętym kordonem sanitarnym nie działają szkoły, uniwersytety, kina, teatry czy muzea. Jak poinformował premier Włoch Giuseppe Conte w rozmowie z ABC News, zawieszone zostały nawet wszystkie wydarzenia publiczne i prywatne, w tym śluby i pogrzeby.

Narciarze, którzy utknęli w Lombardii (wczoraj odbyła się tradycyjna wymiana turnusów) nie będą się raczej cieszyć z przymusowych, dłuższych wakacji. Zgodnie z informacją, jaką przekazał premier Conte w strefie bezpieczeństwa sanitarnego zamknięte będą także wszystkie ośrodki narciarskie. Operator kolei linowych Mottolino w Livigno potwierdził w niedzielę rano na Facebooku, że wyciągi w tym rejonie będą zamknięte już od 8 marca.

Aktualizacja: 8.03.2020, 11:55

Na profilu Livigno pojawiła się informacja, że "GOŚCIE, KTÓRZY PRZEBYWAJĄ TERAZ W LIVIGNO, SĄ PROSZENI O POWROT DO SWOICH DOMÓW". Oznacza to prawdopodobnie, że osoby przyjezdne mogą opuścić zamkniętą strefę i odbyć kwarantannę we własnym domu. Niestety wyjaśnienia z oficjalnych źródeł nie są jednoznaczne w tej kwestii.