Harakiri Austria: stok w Mayrhofen z mocną dawką adrenaliny

BY Skiinfo
27. listopada 2025

Stroma, bardziej stroma, Harakiri. Z nachyleniem sięgającym 78 proc. stok Harakiri w Mayrhofen jest jedną z najbardziej stromych tras narciarskich w Austrii. Kto zdecyduje się na zjazd po tej miejscami niemal pionowej ścianie, musi mieć sporo odwagi i wiary w swoje umiejętności. Decydują się na to prawdziwi Kamikaze. Ta trasa stanowi bowiem wyzwanie nawet dla doświadczonych narciarzy.

Harakiri – stok na liście spraw do załatwienia

Około 150 kilometrów tras czeka na narciarzy na dwóch górach dostępnych w Mayrhofen. Choć podczas moich wizyt w tej stacji narciarskiej zjechałem już niezliczoną liczbę tras, przede mną jest jeszcze największe wyzwanie:  jeden z najbardziej stromych stoków w Austrii –  Harakiri w Mayrhofen. Skąd się wzięła nazwa tej  trasy, nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. Znajdująca się w Mayrhofen w Dolinie Zillertal czarna trasa narciarska Harakiri o maksymalnym nachyleniu 78 proc. to zdecydowanie zjazd dla osób o mocnych nerwach. Przygotowany dobrze zarówno fizycznie, jak i psychicznie startuję wreszcie do tej wielkiej przygody.

Najbardziej stroma trasa w Austrii Harakiri
Oznaczenia na początku trasy ostrzegają przed Harakiri    Foto: Tomasz Wojciechowski

Stromo jak na skoczni narciarskiej

Wjeżdżam kolejką 3S-Penkenbahn na płaskowyż. Podążam za znakami i po kilku minutach docieram na „start“ trasy Harakiri. Na wstępie witają mnie widoczne z daleka tablice z ostrzeżeniem. To na wszelki wypadek, żeby na ten stromy zjazd nie zabłądził jakiś przypadkowy początkujący narciarz, nieświadomy trudności stoku i wiążącego się z tym niebezpieczeństwa. Mimo że dużo wcześniej czytałem na temat królowej tras w Mayrhofen i dobrze się przygotowałem, pierwsze spojrzenie dół zapiera mi dech w piersiach. Z góry prawie pionowa trasa wygląda niemal jak skocznia narciarska. Z przejęciem obserwuję śmiałków, którzy czasem bardziej profesjonalnie, czasem bardziej rozpaczliwie pokonują jedną z najbardziej stromych tras Austrii. Gdy na stoku robi się wreszcie trochę bardziej pusto, biorę się na odwagę i robię pierwszy szus w dół. Teraz nie ma już odwrotu!

czarna trasa harakiri mayrhofen
Czarna trasa Harakiri w Mayrhofen   |   Foto: Bergbahnen Mayrhofen

Sztuka balansowania

Powoli i w pełnej koncentracji wykonuje skręt za skrętem. Staram się nie myśleć o tym, co się stanie, gdy już na pierwszych metrach stracę równowagę.  W takim wypadku długi zjazd na plecach gwarantowany, bo zatrzymać się na takiej stromiźnie będzie trudno. Ale na szczęście moje narciarskie umiejętności mnie nie zawodzą. Po kilku minutach – choć wydawało się, że trwa to dobre pół godziny – udaje mi się dotrzeć do celu. Za mną 1500m pełnych emocji niczym najlepszy dreszczowiec. Z dumą spoglądam w górę stoku.

Jak dostać się na Harakiri w Mayrhofen?

Start stoku znajduje się na górze Penken, na którą najlepiej dostać się gondolą 3S Penkenbahn. Po wyjeździe na płaskowyż oznakowania prowadzą prosto pod słynny znak Harakiri — jeden z najczęściej fotografowanych punktów w całym Zillertalu. W sezonie trasa jest regularnie przygotowywana, choć ze względu na ekstremalną stromiznę jej stan potrafi zmieniać się szybciej niż na innych stokach.

Dla kogo jest trasa Harakiri?

To propozycja tylko dla tych, którzy czują się pewnie na stromych, twardych czarnych trasach. Harakiri wymaga aktywnej jazdy i pełnej kontroli krawędzi — tu nie ma miejsca na asekurację. Jeśli chcesz sprawdzić, czy jesteś gotowy, najpierw wybierz Devil’s Run (trasa 12). To świetny „test” przed ostatecznym wyzwaniem.

Czy Harakiri to najtrudniejsza trasa w Austrii?

Gdy powoli dociera do mnie, czego właśnie dokonałem, zaczynam przysłuchiwać się rozmowom innych narciarzy, którzy także przed chwilą pokonali Harakiri.  Wyłapuję takie słowa jak „horror, adrenalina i odwaga”, ale także “nie było tak źle, myślałem, że będzie trudniej”. Mamy zatem podobne odczucia.  Gdy teraz znowu spoglądam z dołu na Harakiri, trasa nie wydaje mi się już taka przerażająco stroma. Chyba jednak głównie to złowrogo brzmiąca nazwa sprawia, że narciarze czują przed tą trasą tak duży respekt. W rzeczywistości przy sprzyjających warunkach – brak lodu czy muld na trasie – stok Harakiri nie jest tak strasznie trudny, jak go malują.  Teraz już wiem, że bardzo stromy odcinek nie jest zbyt długi (około 400m) a cała trasa nie jest trudniejsza od innych najsłynniejszych stromych zjazdów w Alpach. Nie znaczy to jednak, że można się na nią porywać, nie dysponując dobrymi umiejętnościami jazdy na nartach. Zwłaszcza, że jej popularność sprawia, że warunki na najbardziej stromym odcinku często nie należą do najlepszych.

Po obowiązkowym, pamiątkowym zdjęciu na tle najbardziej stromej trasy w Austrii jadę na jeszcze nieco miękkich nogach do najbliższego schroniska. Zasłużyłem na porcję dobrego jedzenia i mocnego sznapsa. Jeśli chcecie mieć pamiątkę ze zjazdu, w każdy piątek na trasie Harakiri odbywa się sesja fotograficzna. Pamiątkowe zdjęcie można potem bezpłatnie pobrać ze sklepu online kolei linowych Mayrhofen.

Sprawdź najlepsze oferty wyjazdów do Mayrhofen >>>

Praktyczny poradnik: jak przygotować się do Harakiri?

Sprawdź swoje umiejętności zanim ruszysz

Jeśli radzisz sobie średnio na innych czarnych trasach — Harakiri nie jest dobrym miejscem na testowanie swoich umiejętności. Warto rozgrzać się na pobliskich stromych odcinkach, zwłaszcza na wspomnianej wcześniej trasie Devil’s Run. Pozwoli to rozbujać nogi i utrwalić krótszy, dynamiczny skręt, który tu będzie niezbędny.

Warunki na stoku mają ogromne znaczenie

Harakiri potrafi zmieniać się z dnia na dzień. Gdy leży świeży śnieg lub trasa jest lekko zmrożona, jeździ się tu komfortowo. Gdy pojawia się lód — trzeba być naprawdę precyzyjnym. Najlepiej atakować ją rano, zanim pojawi się wyślizgany beton oraz muldy.

Sprzęt — Twój największy sprzymierzeniec

Narty z ostrymi krawędziami to obowiązek. Bez nich każdy skręt będzie walką, a stok szybko przejmie kontrolę. Kask jest oczywistością, ale równie ważne są dobrze dopasowane buty, które pozwalają przenosić ruchy na narty bez opóźnienia. Dobrze mieć przy sobie kogoś, kto również zna trasę — nie tylko dla towarzystwa, ale i dla bezpieczeństwa.

Dlaczego warto spróbować Harakiri?

Harakiri to nie tylko stok. To przeżycie, które buduje pewność siebie na nartach i zostaje w pamięci na długo. Jedni zjeżdżają raz „dla zaliczenia”, inni wracają co sezon, traktując to jak osobisty rytuał. W każdym przypadku satysfakcja po udanym przejeździe jest ogromna.

Mayrhofen oferuje ponad 140 kilometrów tras, świetną infrastrukturę i jedną z najlepszych atmosfer w całym Tyrolu — ale to właśnie Harakiri jest tym elementem, który przyciąga śmiałków z całego świata.

Harakiri stok – Mayrhofen (Austria) na youtube

Harakiri stok – fakty i liczby

  • uznawana za najbardziej stromą trasę w Austrii
  • nachylenie: 78 proc.
  • długość: 1500m
  • długość stromego odcinka: około 400m
  • szerokość: 60m
  • przewyższenie: 375m

Wymagania:

  • znajomość zasad FIS
  • dobre przygotowanie fizyczne
  • opanowanie ciała
  • ponadprzeciętne umiejętności jazdy na nartach
  • właściwa technika jazdy: obciążamy zewnętrzną nartę!
  • idealne wyposażenie (ostre krawędzie i kask)

Więcej informacji na: www.mayrhofen.at