Polish

Harakiri w Mayrhofen: trasa z mocną dawką adrenaliny

14. listopad 2016 | Mayrhofen

Ośrodki w tym artykule: Mayrhofen

Kto chce w takim stylu zjechać w dół jednej z najbardziej stromych tras narciarskich w Alpach, musi w pełni panować nad swoimi nartami,

Kto chce w takim stylu zjechać w dół jednej z najbardziej stromych tras narciarskich w Alpach, musi w pełni panować nad swoimi nartami,

Prawa autorskie: Bergbahnen Mayrhofen | Dominic Ebenbichler

Stromy, bardziej stromy, Harakiri: z nachyleniem sięgającym 78 proc. Harakiri w Mayrhofen jest najbardziej stromą trasą narciarską w Austrii. Kto zdecyduje się na zjazd po tej niemal pionowej ścianie, musi mieć sporo odwagi i wiary w swoje umiejętności. Ta trasa stanowi bowiem wyzwanie nawet dla doświadczonych narciarzy.

Harakiri na liście spraw do załatwienia
159 kilometrów tras czeka na narciarzy na dwóch górach dostępnych w Mayrhofen. Choć podczas moich wizyt w tej stacji narciarskiej zjechałem już niezliczoną liczbę tras, przede mną jest jeszcze największe wyzwanie: najbardziej stromy stok w Austrii -  Harakiri w Mayrhofen. Skąd się wzięła nazwa tej trasy, nie trzeba chyba tłumaczyć. Znajdująca się w Mayrhofen w Dolinie Zillertal Harakiri o nachyleniu 78 proc. to zdecydowanie zjazd dla osób o mocnych nerwach. Przygotowany dobrze zarówno fizycznie, jak i psychicznie startuję wreszcie do tej wielkiej przygody.

Galeria zdjęć

Harakiri Mayrhofen - © Bergbahnen Mayrhofen | Dominic Ebenbichler
Czarna trasa Harakiri - Mayrhofen - © Bergbahnen Mayrhofen
Narty w Mayrhofen - © Bergbahnen Mayrhofen | Laurin Moser
Próba odwagi na trasie Harakiri w Mayrhofen - © Bergbahnen Mayrhofen | Laurin Moser

Zobacz wszystkie

Stromo jak na skoczni narciarskiej 
Wjeżdżam kolejką 3S-Penkenbahn na płaskowyż. Podążam za znakami i po klku minutach docieram na „start“ trasy Harakiri. Mimo że dużo na jej temat czytałem i dobrze się przygotowałem, pierwsze spojrzenie dół zapiera mi dech w piersiach. Z góry prawie pionowa trasa wygląda raczej jak skocznia narciarska. Obserwuję śmiałków, którzy częściowo profesjonalnie częściowo rozpaczliwie pokonują najbardziej stromą trasę Austrii. Gdy robi się trochę bardziej pusto, biorę się na odwagę i robię pierwszy szus w dół.

Sztuka balansowania
Powoli i w pełnej koncentracji wykonuje skręt za skrętem. Staram się nie myśleć o tym, co się stanie, gdy już na pierwszych metrach stracę równowagę. Ale na szczęście moje narciarskie umiejętności mnie nie zawodzą. Po kilku minutach – choć wydawało się, że trwa to dobre pół godziny – udaje mi się dotrzeć do celu. Za mną 1500m pełnych emocji niczym najlepszy dreszczowiec. Z dumą spoglądam w górę stoku.

Szczęście na finiszu
Gdy powoli dociera do mnie, czego też właśnie dokonałem, zaczynam przysłuchiwać się rozmowom innych narciarzy. Wyłapuję takie słowa jak „horror, adrenalina i odwaga” Mamy zatem podobne odczucia. Po obowiązkowym, pamiątkowym zdjęciu na tle najbardziej stromej trasy w Austrii jadę na jeszcze nieco miękkich nogach do najbliższego schroniska. Zasłużyłem na porcję smacznego jedzenia i dobrego sznapsa.

W każdy piątek na trasie Harakiri odbywa się sesja fotograficzna. Pamiątkowe zdjęcie można bezpłatnie pobrać ze sklepu online kolei linowych Mayrhofen.

Fakty i liczby dotyczące trasy Harakiri

- najbardziej stroma trasa Austrii
- nachylenie: 78 proc.
- długość: 1500m
- szerokość: 60m

 Wymagania:

- znajomość zasad FIS
- dobre przygotowanie fizyczne
- opanowanie ciała
- właściwa technika: obciążamy zewnętrzną nartę!
- idealne wyposażenie (ostre krawędzie i kask)

Więcej informacji na: www.mayrhofen.at

Reklama

Reklama

Reklama